środa, 18 czerwca 2014

Niedokończony minaret

Wieża Hassana widoczna jest praktycznie z każdego miejsca w Rabacie i stanowi w stolicy jeden z najważniejszych śladów po dynastii Almohadów. Po zwycięstwie nad królem Kastylii Alfonsem VIII Szlachetnym w bitwie pod Alarcos, trzeci kalif Maroka Jakub al- Mansur postanowił rozpocząć budowę meczetu, którego częścią miał być wysoki na 80 metrów minaret. Kompleks wznoszono przez ostatnie pięć lat panowania Jakuba i gdyby powstawał dalej, byłby w swoich czasach drugim pod względem wielkości meczetem na świecie. Konstrukcja stawała się coraz bardziej okazała, jednak po śmierci władcy w 1199 roku zdecydowano się na przerwanie prac. Wieża była już wtedy na bardzo zaawansowanym etapie, ale niestety nie została ukończona i dziś mimo planowanych 80 wynosi niecałe 50 metrów. W 1755 roku miejsce, na którym kalif wznosił swój meczet nawiedziło trzęsienie ziemi i zniszczyło prawie wszystko, co udało mu się stworzyć za czasów panowania. Do dziś przetrwały jedynie podstawy kolumn widocznych na wielkim placu oraz właśnie Wieża Hassana. Ciekawym faktem jest to, że minaret swoimi grubymi na 2.4 m murami posiada wewnętrzny podjazd, dzięki któremu można było dostać się na jego szczyt bez schodzenia z konia lub transportować materiały budowlane na mułach.

To był pierwszy z wielu przykładów marokańskiej architektury, z którym miałem okazję zetknąć się podczas mojej podróży. Po przeciwnej stronie wieży znajduje się mauzoleum Muhammada V, które nazywane jest często małym Taj Mahal. I to będzie następnym celem naszej wyprawy.

fot. Michał Lachowicz










Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza