czwartek, 9 października 2014

Smoki z Chinatown

Pamiętam moją pierwszą wizytę w Chinatown. Zapach ryżu, czerwone światła małych restauracji odbijające się w kałużach, chińską prasę porozkładaną na ulicy. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie lampiony wiszące nad głowami przechodniów. Czasami tam zaglądam.

Tak jak wczoraj popołudniu w drodze na premierę filmu, kiedy nagle zobaczyłem taniec smoków.

Lubię takie niespodzianki, które dzieją się gdzieś po drodze. Dalego najlepsze rzeczy jakie przydarzyły mi się w Londynie były niezaplanowane :)


Chinatown wieczorem:





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza